Mark Zuckerberg

Marka Zuckerberga chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Jego nazwisko jest znane na całym świecie i wspomina się je głównie w kontekście założonego przez niego, popularnego serwisu społecznościowego Facebook. Choć w 2008 roku został najmłodszym miliarderem świata, a obecnie znajduje się na piątym miejscu w rankingu najbogatszych ludzi na świecie, stroni od ekstrawagancji i wiedzie stosunkowo skromne życie. Od czasu premiery głośnego filmu biograficznego „The Social Network” krążą jednak legendy na temat jego charakteru, który został w nim przedstawiony w dość negatywnym świetle. Jednak o tym, jaka jest prawda, wie jedynie on sam oraz jego bliscy. Kim naprawdę jest Mark Zuckerberg?

Biografie większości utalentowanych przedsiębiorców i milionerów wyglądają podobnie. Bardzo często pojawia się w nich opinia, że ich wyjątkowość była widoczna już od najmłodszych lat. Zwykle są to osoby, które od dzieciństwa wyróżniają się inteligencją, pracowitością oraz pomysłowością. Na ogół mają bardzo sprecyzowane zainteresowania, ściśle korespondujące z tym, czym zajmą się w dorosłym życiu. Nie inaczej jest w przypadku Marka Zuckerberga, który urodził się 14 maja 1984 roku w White Plains w stanie Nowy Jork. Zawody jego rodziców kompletnie nie pokrywały się z jego późniejszą drogą życiową: matka była psychiatrą, zaś ojciec – dentystą. Z dzisiejszego punktu widzenia Zuckerbergowie byli rodziną wielodzietną: Mark miał aż trzy siostry. Jak nietrudno się domyślić, późniejszy twórca Facebooka już od dziecka był uzdolniony programistycznie i przejawiał żywe zainteresowanie nowoczesnymi technologiami. Mając zaledwie 12 lat, przy pomocy Atari BASIC wytworzył komunikator, który nazwał ZuckNetem. Aplikacja była przez niego wykorzystywana wyłącznie do prywatnych celów, m.in. do kontaktowania się z innymi członkami rodziny. Mark zawsze był bardzo zdolny. Miał ogromny talent do języków, w związku z czym mając kilkanaście lat, mówił już po hebrajsku, francusku, a także znał grekę i łacinę. Dla rozrywki kręcił filmy (nagrał m.in. własną wersję „Gwiezdnych Wojen”, w której wystąpili członkowie jego rodziny), uprawiał szermierkę, miał naturalny dryg do matematyki, fizyki, informatyki i astronomii.

Mark Zuckerberg – Pasje

Ciekawostką jest fakt, że choć Zuckerberg już w dzieciństwie pasjonował się komputerami i informatyką, jego kariera mogła podążyć w zupełnie inną stronę. Jego siostra Randi Zuckerberg podczas rozmowy z CNN Business wyznała, że po ukończeniu szkoły średniej Mark otrzymał od ojca interesującą propozycję. Mógł, oczywiście, kontynuować naukę na studiach, jednak gdyby się na to nie zdecydował, rodzice byli gotowi zainwestować w niego sporą sumę, kupując mu restaurację należącą do sieci McDonald’s. Podobną ofertę otrzymało każde z czwórki rodzeństwa. Na szczęście Mark nie zdecydował się na skorzystanie z niej – gdyby tak się stało, Facebook prawdopodobnie nigdy by nie powstał. W tym miejscu warto zauważyć, że rodzina Zuckerbergów musiała być bardzo majętna. Rodzice chcieli maksymalnie ułatwić swoim dzieciom start w dorosłe życie, jednak byli również otwarci i wspierali swoje potomstwo w każdej decyzji.

Jako że Mark był niezwykle utalentowanym, młodym człowiekiem, bez żadnego problemu dostał się na słynny Uniwersytet Harvarda w Cambridge. Początkowo prowadził dość standardowe, studenckie życie: należał do bractwa Alpha Epsilon Pi, prowadził bujne życie towarzyskie, a w międzyczasie rozwijał kilka projektów, które rozpoczął jeszcze przed studiami. Jednym z nich był Coursematch, dzięki któremu każdy student mógł zobaczyć listę osób uczących się na tym samym roku. Inny to znana z filmu „The Social Network” strona Facemash.com, na której można było oceniać zdjęcia użytkowników. Sama witryna znajdowała się na serwerze tylko przez cztery godziny, po których administracja uniwersytecka postanowiła pozbawić Zuckerberga dostępu do sieci. Stworzył również odtwarzacz Synapse Media Player, który posiadał funkcję stanowiącą dzisiaj standard, jednak kilkanaście lat temu naprawdę rewolucyjną – było nią dostosowywanie listy odtwarzanych utworów do preferencji użytkownika. Aplikacją zainteresowały się takie wielkie koncerny jak Microsoft oraz AOL, które chciały wykupić program za ok. miliona dolarów oraz zatrudnić Zuckerberga. On jednak zdecydował się na udostępnienie swojego wynalazku za darmo i dalszą pracę na własną rękę.

Mark Zuckerberg Blog o marketingu

Materiał prasowy: http://lobservateur.info/actualite/facebook-mark-zuckerberg-repondra-aux-questions-des-parlementaires-us/

Mark Zuckerberg – Powstanie Facebooka

Dzisiaj wiemy, że takie podejście do biznesu bardzo mu się opłaciło. Jego kolejnym projektem było już jego największe życiowe osiągnięcie, czyli Facebook. Co ciekawe, niezupełnie jest on jego autorskim projektem. Kiedy Zuckerberg studiował, bracia Winklevoss postanowili zatrudnić go do pracy nad stroną HarvardConnections, która miała służyć do komunikacji między studentami oraz absolwentami Uniwersytetu Harvarda – Mark miał za zadanie ukończyć jej kod źródłowy. Szybko jednak okazało się, że przyszły miliarder, zamiast wykonywać powierzone mu obowiązki, zajmował się własnym przedsięwzięciem, czyli witryną TheFacebook. W dodatku kiedy strona już ujrzała światło dzienne, wyszło na jaw, że jest wierną kopią pomysłu braci Winklevoss (nawet jej grafika była podobna do tego, jak wyglądały jego pierwsze wersje). Zwlekając ze swoją częścią pracy, Zuckerberg celowo opóźniał uruchomienie HarvardConnections, by wyprzedzić jego twórców. Obecnie w USA funkcjonuje nawet termin „zzuckerbergować”, odnoszący się do podobnych, nieuczciwych działań w biznesie.

Oczywiście, nawet tak utalentowany twórca nie mógł działać całkiem sam. Wśród jego pierwszych współpracowników byli inni studenci, m.in. jego dziewczyna Hilary Shinn oraz współlokator Dustin Moskovitz (który do dziś posiada udziały w firmie Zuckerberga). Serwis społecznościowy ich autorstwa miał swoją oficjalną premierę4 lutego 2004. TheFacebook pozwalał użytkownikom na odszukiwanie i kontynuowanie znajomości z przyjaciółmi ze szkoły, a także publikowanie wiadomości ze swojego życia oraz prywatnych zdjęć. Początkowo portal był przeznaczony wyłącznie dla studentów Harvardu, wśród których szybko stał się prawdziwym hitem – zaledwie dwa tygodnie wystarczyły, by zalogowało się na nim 2/3 z nich. Zachęceni tym sukcesem twórcy natychmiast postanowili rozszerzyć jego działalność na inne uczelnie. Pierwszymi były Uniwersytet Stanforda, Columbia i Yale, zaś po kilku miesiącach usługa obejmowała już trzydzieści różnych szkół.

Już latem tego samego roku firma przeniosła swoją siedzibę do Palo Alto w Kalifornii. Wówczas zajmowała niewielki dom, natomiast obecnie zastąpiły go cztery imponujące biurowce. Niektórych z pewnością zaskoczy fakt, iż oficjalnie Facebook zaczął generować zyski dopiero po 5 latach od uruchomienia – w 2009 na blogu Zuckerberga pojawiła się informacja, że serwis zaczął pokrywać swoje koszty operacyjne oraz inwestycje w nowe serwery. Natomiast w 2012 firma zadebiutowała na giełdzie, stając się najwyżej wycenianą w dniu swojego pojawienia się tam spółką w historii. Sam Zuckerberg w 2008 został okrzyknięty najmłodszym miliarderem na świecie – jego majątek wynosił wówczas 1,5 miliarda dolarów. Obecnie plasuje się na piątej pozycji w zestawieniu najbogatszych ludzi świata.

Facebook – Zmiany

Nie da się ukryć, że Facebook jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek na całym globie. Jego charakterystyczna, niebieska szata graficzna to wynik… daltonizmu Zuckerberga, który nie rozróżnia kolorów zielonego i czerwonego. Dzisiaj nikt nie odważyłby się na drastyczne zmiany w wyglądzie najpopularniejszego serwisu społecznościowego – kolorystyka stanowi jego znak rozpoznawczy. Równie nieodłącznymi elementami wydają się funkcje, które w rzeczywistości wcale nie znajdowały się na Facebooku od początku jego istnienia. Początkowo portal był bardzo prosty, a z czasem rozbudowywał się o kolejne funkcjonalności. Dopiero w 2011 roku (czyli po 7 latach od powstania strony) wprowadzono oś czasu, czyli możliwość dodawania tzw. wydarzeń z życia, np. pierwszego spotkania z jakąś osobą, ukończenia szkoły, rozpoczęcia pracy w danym miejscu, podróży, ślubu, narodzin dziecka itp. Dwa lata później, czyli w 2013 roku dodano Facebook Messenger, czyli komunikator, z którego można korzystać z urządzeń mobilnych, wysyłając wiadomości do określonego numeru telefonu. Osoby kontaktujące się ze sobą w ten sposób nie muszą być znajomymi na Facebooku, a nawet posiadać profilów na tej stronie.

Mark Zuckerberg Blog o prowadzeniu firmy

Materiał prasowy: https://techcentral.co.za/zuckerberg-hits-out-at-facebooks-critics/87207/

Rozwój i zmiany w funkcjach Facebooka dobrze pokazują, jak zmieniała się wizja świata Zuckerberga na przestrzeni lat. W 2006 roku na portalu pojawił się tzw. News Feed, który pokazywał każdemu użytkownikowi, co jego znajomi robią w danej chwili na stronie. Na twórców serwisu spadła wówczas krytyka – zarzucano im, że nie bronią prywatności swoich użytkowników. Już po trzech dniach opublikowano list otwarty z przeprosinami i usunięto tę funkcję. Obecnie Mark Zuckerberg skupia się przede wszystkim na poprawie bezpieczeństwa i prywatności na Facebooku. Już jakiś czas temu zapowiedział wdrożenie zaawansowanych mechanizmów szyfrowania danych, by chronić je przed niepożądanym dostępem z zewnątrz. Jednocześnie jego celem jest zacieśnianie globalnych więzi społecznych. Trzeba przyznać, że właśnie ta cecha jest jedną z najbardziej cenionych właściwości stworzonego przez miliardera serwisu społecznościowego – dzięki Facebookowi jesteśmy w stanie kontaktować się nawet z osobami przebywającymi na drugim końcu świata oraz mamy wgląd w informacje z życia przyjaciół, z którymi nie widujemy się na co dzień. „Postęp wymaga dziś połączenia wysiłków ludzkości nie tylko na poziomie miast i narodów, ale także społeczności globalnej. Przez ostatnie lata Facebook koncentrował się na łączeniu przyjaciół i rodzin. Kolejnym krokiem będzie wytworzenie infrastruktury łączącej całą społeczność” – mówi Zuckerberg. Jego marzeniem jest stworzenie społeczeństwa opierającego się na pięciu filarach: wspieraniu się nawzajem, bezpieczeństwie, wzajemnym przekazywaniu sobie informacji, zaangażowaniu obywatelskim oraz walce z wykluczeniem. Trzeba przyznać, że to odważne marzenia. Jednak patrząc na to, czego wizjoner dokonał w ciągu ostatnich lat i jak istotny stał się Facebook, możemy się spodziewać, że nie ma dla niego rzeczy niemożliwych.

Komentarze