Średnie zarobki a koszty życia – gdzie żyje się najlepiej?

Jednym z najczęściej podawanych powodów emigracji za granicę jest chęć podwyższenia swoich zarobków. Musimy jednak pamiętać o tym, że kraje, w których średnia pensja jest wyższa niż w Polsce, charakteryzują się także wyższymi kosztami życia. Czy to oznacza, że zmiana miejsca zamieszkania w rzeczywistości nie poprawi naszej ogólnej sytuacji materialnej? A może bilans i tak wychodzi na plus? Jak wypada porównanie średnich zarobków i kosztów utrzymania w różnych krajach?

Jak wyglądają zarobki w Polsce?

Raport Krajowego Rejestru Długów nie pozostawia złudzeń: ponad 70 procent naszych rodaków sądzi, że koszty życia w Polsce można określić jako wysokie lub bardzo wysokie. Tylko 4 procent badanych uważa zaś, że są one niskie lub bardzo niskie. Takie poglądy w dużej mierze wynikają ze stosunku wspomnianych kosztów do zarobków przeciętnego Polaka. Średnia pensja w naszym kraju wynosi bowiem 4973 zł brutto, czyli 3530 zł „na rękę”. Należy jednak podkreślić, że takie zarobki nie pokrywają się z codziennym doświadczeniem wielu naszych rodaków. Do średniej krajowej liczą się wyłącznie pensje pracowników prywatnych firm zatrudniających co najmniej 10 osób – a takie stanowią u nas… mniejszość. Najniższa krajowa, czyli płaca minimalna wynosi obecnie 2250 zł brutto, czyli 1634 zł netto. Warto również przytoczyć tzw. dominantę, czyli pensja, którą otrzymuje największa liczba (większość) Polaków. Nie jest ona podawana co roku, jednak w roku 2016 wynosiła ona zaledwie 2074, 03 zł brutto, czyli 1511 zł netto. Z kolei mediana to 3510,67 zł brutto, czyli 2512 zł „na rękę”. Oznacza to, że połowa Polaków otrzymuje za swoją pracę więcej niż wynosi ta kwota, zaś druga połowa – mniej.

Opłaty statystycznego polskiego gospodarstwa domowego wynoszą 1572 zł, co oznacza, że w ciągu 3 lat wzrosły one o 61 procent. W tej cenie zawiera się 193 zł za prąd, 102 zł za telefon, 108 zł za wodę, 52 zł za wywóz nieczystości, 68 zł za internet, 83 zł za telewizję kablową lub satelitarną, 116 zł za gaz, 514 zł za czynsz oraz 336 zł za energię cieplną. Zgodnie z analizą przeprowadzoną przez Revolut, na transport publiczny przeciętny Polak wydaje 136 zł miesięcznie, zaś na produkty spożywcze – 388 zł.

Oczywiście, wszystkie przedstawione powyżej dane to teoria, a w dodatku są one uśrednione i nie muszą pokrywać się z doświadczeniem poszczególnych jednostek. To, ile kosztuje nas codzienne życie, zależy od wielu czynników: miejsca zamieszkania (ceny mieszkań w wielkich miastach są znacząco wyższe niż w małych miejscowościach), sytuacja rodzinna, ewentualne choroby, diety eliminacyjne lub nietolerancje pokarmowe itp. Jeśli nie posiadamy własnego mieszkania, z pewnością staramy się oszczędzać na jego kupno (zwykle z trudem zdobywamy pieniądze na wkład własny do kredytu). Wiele osób żyje więc na bardzo podstawowym poziomie: stać je na produkty codziennego użytku, jednak nie mogą pozwolić sobie na jadanie na mieście, bilety do kina lub teatru czy wyjazd na wakacje.

Średnie zarobki a koszty życia – gdzie żyje się najlepiej? Blog o marketingu

Gdzie najczęściej emigrują Polacy?

Nic dziwnego, że tak wielu Polaków decyduje się na emigrację. Jednym z najczęściej wybieranych kierunków są Niemcy, znane z wysokich zarobków, dobrych warunków pracy i atrakcyjnego systemu socjalnego. Średnia pensja w tym kraju wynosi 3441 euro brutto, czyli 2891,60 euro netto, co w przeliczeniu daje ponad 12 tysięcy złotych „na rękę”. Płaca minimalna w tym kraju to 1498 euro, czyli 1258, 82 euro netto, co jest równe prawie 5,5 tysiąca złotych. Z kolei mediana w 2014 roku wynosiła 2990 euro brutto, czyli 2512,61 euro lub prawie 11 tysięcy złotych netto.

Oczywiście, wysokie zarobki idą w parze ze stosunkowo wysokimi kosztami codziennego życia. Przeciętny czynsz to wydatek rzędu 668 euro, choć ceny wynajmu mogą sięgać nawet kilku tysięcy euro. Do tego trzeba doliczyć opłaty: 156 euro za energię elektryczną oraz 22 euro dodatkowych opłat. Ceny te mogą się wahać w zależności od regionu zamieszkania – czynsz zwykle mieści się w przedziale 499-716 euro. Miesięczny koszt paliwa to mniej więcej 48-117 euro. Bilety na środki komunikacji miejskiej: kilkadziesiąt euro. Zakupy spożywcze kosztują średnio ok. 150-320 euro (kwoty uzależnione są od miejscowości). Za bochenek chleba lub litr mleka płaci się ok. 1,5 euro. Co ciekawe, kosmetyki i środki czystości mają ceny zbliżone do tych, które znamy z Polski. Jedzenie na mieście to koszt 6-25 euro – wszystko zależy od tego, czy wybieramy stołówkę pracowniczą, czy elegancką restaurację. Butelka wina to wydatek rzędu 5 euro, jedno piwo – 0,80 euro. Za 1,5-litrową butelkę wody zapłacimy 0,55 euro. Przeciętny mieszkaniec Niemiec na bieżące wydatki przeznacza ok. 90 procent swojej pensji – resztę może odłożyć lub wykorzystać na dodatkowe przyjemności. Choć ceny wynajmu mieszkań bywają dwukrotnie wyższe niż w Polsce, to pensje są wyższe aż trzykrotnie, co oznacza, że ogólny bilans wychodzi zdecydowanie na plus. Nic dziwnego, że tak wielu naszych rodaków decyduje się na stały pobyt w tym kraju i deklaruje, że po przeprowadzce ich komfort życia uległ zdecydowanej poprawie.

Emigracja do USA a koszty utrzymania

Wielkim marzeniem Polaków bywa również emigracja do USA. Mieszkanie w Stanach Zjednoczonych ma przynieść spełnienie słynnego „american dream” i znacząco poprawić warunki bytowe. Czy takie założenia są słuszne? A może życie w Ameryce nie różni się znacznie od tego, co znamy z własnego kraju? Średnie zarobki w USA to ok. 5417 dolarów miesięcznie, czyli ponad 20 tysięcy złotych. Wiele zależy jednak od wykonywanego zawodu. Sprzedawca w sklepie może liczyć na pensję wynoszącą ok. 2100 dolarów, czyli 8022 zł. Pracownik gastronomii zarabia  1560 dolarów, czyli 5959 zł, pracownik biurowy – 2439 dolarów, czyli 9317 zł, pielęgniarz lub pielęgniarka – 5661 dolarów, czyli 21625 zł, a dozorca lub sprzątacz – 2070 dolarów, czyli 7907 zł. Najlepiej opłacanym zawodem są… anestezjolodzy, którzy otrzymują wynagrodzenie wynoszące 19400 dolarów, czyli 74108 zł. Dalej plasują się chirurg ogólny (zarabiający 19211 dolarów, czyli 73388 zł) oraz ginekolog (18063 dolary, czyli 69000 zł). Właściciele firm zarabiają zaś średnio ok. 14737 dolarów, czyli 56295 zł. Kolejnym czynnikiem, który ma znaczenie dla wysokość zarobków, jest miejsce zamieszkania. Najlepiej zarabia się w San Jose (Kalifornia), San Francisco (Kalifornia), Waszyngtonie (Waszyngton DC), Bostonie (Massachusetts), Nowym Jorku (Nowy Jork), Seattle (Waszyngton), Hartfordzie (Connecticut) New Haven (Connecticut), Denver (Kolorado) oraz San Diego (Kalifornia).

Inną kwestią są, oczywiście, koszty utrzymania w USA. Jako że Stany Zjednoczone są bardzo rozległe, a poszczególne stany różnią się między sobą pod wieloma względami, trudno mówić o jednolitych cenach. Można jednak przyjąć, że niezależnie od regionu, wysokość czynszu za mieszkanie odzwierciedla przede wszystkim część miasta, w jakiej się znajduje. W środku dużej miejscowości ceny te wynoszą mniej więcej 1200-1400 dolarów za mieszkanie z salonem i jedną sypialnią. Amerykanie rzadko decydują się na tę opcję, ponieważ ceny są wysokie, a komfort życia niski – im bliżej centrum, tym większa przestępczość i mniejsze bezpieczeństwo. Wiele amerykańskich rodzin woli więc osiedlać się na przedmieściach, gdzie mieszkanie lub dom z jedną sypialnią kosztuje miesięcznie ok. 800-1000 dolarów, zaś lokum z dwiema sypialniami – 1000-1300 dolarów. Miesięczne raty za kupno bywają bardzo zbliżone, w związku z czym większość rodzin decyduje się na zakup własnego domu. Wśród wynajmujących dominują zaś przede wszystkim studenci i młodzi ludzie znajdujący się na początku swojej drogi zawodowej. Zarówno opłaty za wodę, jak i prąd wynoszą po kilkadziesiąt dolarów w skali miesiąca.

Średnie zarobki a koszty życia – gdzie żyje się najlepiej? Blog o prowadzeniu firmy

 

Polacy, którzy zdecydowali się na wyjazd do USA, często dziwią się, że niektóre rzeczy są tam znacząco… tańsze niż w naszym kraju. Za ubrania tych samych marek niejednokrotnie trzeba zapłacić jedynie połowę lub jedną trzecią polskiej ceny. Koszt zakupu samochodu jest zbliżony do tego, który ponosimy w Polsce, paliwo jest zaś znacznie tańsze. Łączne wydatki na jedzenie statystycznego amerykańskiego gospodarstwa domowego wynoszą ok. 600 dolarów, zaś czteroosobowa rodzina z dwójką dzieci wydaje na produkty spożywcze ok. 1050 dolarów w ciągu miesiąca. Opakowanie żółtego sera o wadze 300 g kosztuje tam 3,79 USD, 12 jajek – 3,39 USD, tabliczka czekolady – 2,99 USD, puszka fasoli – 0,79 USD, 1,8 kg cukru – 2,89 USD, opakowanie płatków śniadaniowych – 3,69 USD, 2 litry Coca-Coli – 2,19 USD, oliwa z oliwek – 7 USD, opakowanie makaronu – 1-2 USD. Jedzenie w popularnych sieciach fast food teoretycznie jest nieco droższe niż w Polsce, jednak w praktyce uchodzi za przeznaczone dla osób o niskim statusie finansowym. W znanym również u nas McDonald’s możemy zjeść np. Big Maca za 4,55 USD, zestaw z 10 sztukami Chicken McNuggets za 7,40 USD lub Filet-O-Fish za 4,32 USD. Amerykanie bardzo często jadają na mieście i trzeba zaznaczyć, że znakomita większość z nich może sobie pozwolić na regularne wizyty w restauracjach. Podobnie jest z najnowszymi urządzeniami elektronicznymi oraz kosmetykami marek premium.

Jak widać, choć przybysze z obcych państw często dochodzą do wniosku, że ceny różnych produktów w Polsce są wyjątkowo niskie, w porównaniu do zarobków w kraju wydają się one naprawdę wygórowane. Zarówno podstawowe potrzeby, takie jak mieszkanie, ubrania, przedmioty codziennego użytku czy produkty spożywcze, jak i dodatkowe przyjemności oraz dobra luksusowe kosztują nas więcej godzin pracy niż ma to miejsce w przypadku osób mieszkających i zarabiających w krajach takich jak wspomniane Niemcy czy USA, ale także m.in. w Szwecji, Danii, Norwegii, Holandii czy Kanadzie. Nic dziwnego, że nasi rodacy tak często decydują się na emigrację do państw, w których poziom życia pozornie jest bardziej kosztowny niż w Polsce, jednak zarobki również są zdecydowanie wyższe. Oczywiście, nie oznacza to, że aby osiągnąć zadowalający komfort, trzeba koniecznie opuścić kraj – wielu Polaków znakomicie radzi sobie z pogodzeniem miłości do ojczyzny i chęcią prowadzenia wygodnego, dostatniego życia. Nie da się jednak ukryć, że zwykle muszą włożyć w to nieco więcej wysiłku niż mieszkańcy wielu innych miejsc na świecie i na razie nic nie zapowiada, by miało się to zmienić.

Komentarze